W wyniku ewolucji człowiek coraz bardziej dostosowywał się do warunków i pełnionych funkcji. Wykształcały się niezbędne mu części ciała, zbędne zanikały, modyfikował się kształt czaszki i prostowała się postawa. W wyniku tego procesu nasze ciało jest dziś doskonale przygotowane do życia na Ziemi. Ciekawe jest jednak to, że ewolucja pominęła kilka elementów.

Oto 5 zbędnych już części ciała człowieka, które nie zniknęły w procesie ewolucji.

kość ogonowa

We wczesnych stadiach rozwoju płodu widać zarys kształtującego się ogona. Szybko zostaje on jednak wchłoniony. Dawno, dawno temu jednak tak by się nie stało. Nasi przodkowie mieli ogony – te kilka uzbrojonych kręgów tworzących kość ogonową to pozostałość po nic

Zęby mądrości

Kiedy nam rosną, ogromnie cierpimy. Tym bardziej boli, że nie mają żadnego zastosowania. Dawniej, gdy człowiek odżywiał się inaczej, były mu potrzebne. Jednak zaczęliśmy jeść bardziej delikatne, łatwe do pogryzienia pożywienie, zatem zęby mądrości są już tylko pamiątką po o wiele większej szczęce.

wyrostek robaczkowy

Inaczej ślepa kiszka. To niewielka, zaślepiona cewka, która wyrasta z jelita grubego. U naszych przodków była niezbędna do trawienia cellulozy. Dziś uznaje się, że nie ma zastosowania, w dodatku powoduje problem, gdy dojdzie do zapalenia i wyrostek trzeba usunąć. Z drugiej strony, choć można bez niego żyć, to jednak ma pewną funkcję – przechowuje pożyteczne bakterie jelitowe.

Mięśnie przy uszach

Specjalne mięśnie wokół uszu pozwalały naszym przodkom usłyszeć nadciągające niebezpieczeństwo, np. zbliżającego się drapieżnika. Potrafiliśmy strzyc uszami jak nasze koty czy psy. Umiejętność przestała nam być potrzebna, nie nadstawiamy już ucha w ten sposób, ale mięśnie pozostały.

Mięsień przywłosowy

Z jednej strony jest przyczepiony do mieszka włosowego, a z drugiej do naskórka. Pozostał nam z czasów, gdy mieliśmy sierść. Sprawiał, że nasze owłosienie się podnosiło i wyglądaliśmy na bardziej potężnych, dawał też ciepło. Dziś widzimy, jak działa, gdy dostajemy gęsiej skórki.

Share:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *